Moda
na samodzielne rozsadzanie gości trwa od kilku ładnych lat i w zasadzie
prawie każda para młoda, pragnie rozmieścić wszystkich samodzielnie,
aby uniknąć dziwnych problemów, braku miejsca. Rozsadzanie
gości ma swoje plusy i minusy. Plusem bez wątpienia jest fakt, iż
eliminuje to wskazane wcześniej problemy, z drugiej strony pojawia się
jednak minus w postaci nie zadowolenia gości z otrzymanego sąsiada. Jak
zatem to zorganizować?
Początkowy podział
gości w przypadku posiadania trzech stołów jest standardowy
– rodzina panny młodej, rodzina pana młodego oraz młodzież.
Nikt dotąd nie wymyślił lepszego sposobu, gdyż po prostu sprawdza się
on w 100%. Pomijamy tutaj całkowicie przypadek nie polubienia
się przez nowo poznane siedzące obok siebie osoby. Teoretycznie wszyscy
się znają, nie wiemy tylko jakie są pomiędzy nimi stosunki. Na pierwszy
rzut oka wydaje się, że przecież każdy przeżyje obok siebie tą jedną
noc, a pewnie pijąc alkohol się jeszcze ze sobą pogodzą. Jest to mylne
postrzeganie sprawy – pamiętajcie, że usadzając dwie
nienawidzące się osoby obok siebie, niszczycie im całą imprezę, a
możecie zniszczyć również sobie jeśli się
pokłócą.
Już rozdając
zaproszenia możecie zapytać tą część rodziny, którą mniej
znacie, z kim chcieliby siedzieć. Ewentualnie możecie przygotować
projekt rozstawienia stołów i podczas chodzenia z
zaproszeniami, usadzać we wskazanym przez nich miejscu gości,
którzy dali gwarancję, że przyjdą. Rozwiązanie
jest rewelacyjne, gdyż na długo przed weselem macie problem z
głowy. Jeśli zdarzyłaby się sytuacja, że osoby te popadły w
konflikt, z tymi obok których miały siedzieć to po prostu
powinny wykonać do nas telefon, a my wprowadzimy do rozmieszczenia
modyfikacje.
Z
jednej strony rozmieszczenie gości likwiduje problem z biciem się o
miejsca, a drugiej tworzy problem poszukiwania własnej winietki. W
przypadku dużych wesel, na ponad 100 osób owe poszukiwanie
może wiązać się z wycieczką po całej sali. Ten problem
również można rozwiązać. Przy wejściu do sali możecie
powiesić plakat z mapką sali, na której wskazujecie
dokładnie stoły, na których siedzą nasi goście, ewentualnie
podajcie również imiona i nazwiska, ale wcale niczego to nie
ułatwia, bo goście i tak będą szukać swojej winietki na całej długości
stołu.
Jakie
powinny być winietki? Czytelne i schludne. Nie róbcie
oddzielnej dla każdej osoby. Wystarczy, że będzie napisane –
Franciszka i Stanisław Nowak. Indywidualne winietki to tylko zbędne
koszty. Jeśli macie czas to możecie również zająć się
samodzielnym przygotowaniem winietek. Majątku nie zaoszczędzicie, lecz
zawsze będzie to jakiś „wkład własny”.
Rozsadzać gości czy
też nie? Da się bez obejść, ale czy warto? Zawsze rozładowujemy tym
sposobem zamieszanie jakie towarzyszy całej imprezie. Jeśli
wykorzystywaliście na swoich weselach inny model rozmieszczenia gości i
sprawdził się on, to proszę o wspomnienie o tym w komentarzach.
PRZECZYTAJ
RÓWNIEŻ
INNE PORADY!