Nauki przedślubne i poradnia przedmałżeńska
Przed
załatwieniem wszystkich formalności związanych ze ślubem otrzymacie od
proboszcza parafii, w której odbywa się będzie Wasza
ceremonia druczek, który musi zostać wypełniony przez
odpowiednie do tego osoby. Na owym druczku znaleźć można dwa
pola dla spowiedzi przedślubnej, z których pierwszą możecie
odbyć już nawet na kilka miesięcy wcześniej, a drugą najlepiej jest
„wykorzystać” przed samą ceremonią. Kolejnymi
krokami na Waszej drodze są: nauki oraz poradnia przedmałżeńska.
Cóż,
w teorii na owych naukach powinniście się jak najwięcej nauczyć,
dowiedzieć i nabytą wiedzę wykorzystać. Oczywiście w praktyce
wygląda to zupełnie inaczej. Z reguły nauki przedślubne odbywają w
kilku wyznaczonych do tego parafiach, które mogą pochwalić
się uprawieniami do ich udzielania. Na takich naukach zbiera się bardzo
dużo par, gdyż organizowane są co dwa miesiące, ale to już zależy od
konkretnej parafii. Czego zatem nauczycie się na naukach? Niestety
wygląda to dokładnie tak jak się spodziewałem. Planowane były trzy
spotkania, jednak ksiądz doszedł do wniosku, że dwa nam jak najbardziej
wystarczą. Na pierwszym przez jakieś 30 minut ksiądz opowiadał nam o
tym jak wygląda ceremonia udzielania ślubu oraz o
małżeństwie. Później przez godzinę oglądaliśmy
film o aborcji. Szczerze mówiąc mnie to dało do myślenia i
nieco zmieniło sposób patrzenia na tą kwestię, ale to
mniejsza z tym. W naszym przypadku ksiądz poprosił nas o przyniesienie
na kolejne spotkanie po 50 zł na książeczki i materiały. Są one w
zasadzie nie potrzebne. Jedna z książeczek ma zostać wykorzystana
podczas kolejnego spotkania z osobą świecką, która
miała nam opowiadać o życiu. Pani ta była miła lecz nie przygotowana do
swojego zawodu, nie potrafiła nam przekazać jakichkolwiek informacji w
sposób przystępny. Na koniec tej wizyty każdy otrzymał trzy
pieczątki potwierdzające obecność na dwóch zajęciach i tych,
których nie była. Na koniec Pani prowadząca drugie zajęcia
umówiła się z nami na spotkania w ramach poradni rodzinnej.
Spotkanie takie trwało około 20 minut i rozmawia się w nim o
miesiączkowaniu i naturalnych metodach antykoncepcji. Tym sposobem
kończą się nauki przedślubne, z wypełnionym druczkiem należy udać się
do księdza, który będzie udzielał ślubu. Tak wyglądały moje
nauki – Wasze mogły wyglądać zupełnie inaczej.
W
otoczeniu swoich znajomych z pewnością wielokrotnie słyszeliście o
słynnym polskim „załatwianiu” no i niestety
również nauki można załatwić bez ich przechodzenia, ale mam
nadzieję, że nie będziecie tego wykorzystywać. Kończąc mądrą myślą to
starajcie się „odmaterializować” świat, a być może
za czasów dzieci naszych dzieci będzie on lepszy.
PRZECZYTAJ
RÓWNIEŻ
INNE PORADY!