Miesiąc miodowy to jeden z dziesiątek obyczajów, który przyszedł do Polski ze Stanów Zjednoczonych. W teorii miesiąc miodowy to miesięczna konsumpcja związku. 30 dni odpoczynku od wszystkiego i wszystkich. Pierwszy okres wspólnego życia. Jak to się ma obecnie?
Oczywiście czas i pieniądze wszystko to zmieniły. Teraz nie mówimy o typowym miodowym miesiącu, lecz o kilkunastodniowym odpoczynku dwojga osób, którzy od dawna ze sobą mieszkają. Nie oszukujmy się – w obliczu świata takiego jaki mamy każdy dąży do wypoczynku, urlopu, zabawy i jakieś nagrody za swoją pracę. Dla wielu jest to rarytas, którego nie doznali przez całe życie, a po weselu pojawia się nie powtarzalna ku temu okazja. Trendy są bardzo różne, gdyż coraz częściej Młode Pary rezygnują z wielkiego wesela, zaoszczędzają na tym pieniądze i wyjeżdżają w egzotyczne miejsce, do którego nie mogli by wyjechać w normalnych warunkach. Oczywiście pary takie stanowią nie wielki procent całości, standardowy przebieg wesela jest inny. W tradycyjnym modelu wesele organizowane jest przez rodziców, a Para Młoda otrzymuje tzw. Czepek, czyli pieniążki od gości. Obecnie taki „czepek” to bardzo duże pieniądze, gdyż ludzie nie żałują na prezenty dla Młodych. Dzięki temu po uroczystości Młodzi mają trochę gotówki na start. Jak ją wykorzystują? Z reguły jest to inwestycja we własne mieszkanie, jakiś wkład własny w kredyt. Wiele Par również chce wypocząć i wyjeżdża na wakacje zwane miesiącem miodowym. Oczywiście owy miesiąc miodowy to zazwyczaj tydzień lub dwa tygodnie.
Obecnie Para Młoda ma możliwość korzystania z wyjazdów do wielu krajów. Dzięki rozwojowi turystyki mamy możliwość wyjazdu do każdego państwa świata, a ceny są naprawdę przystępne. Nie będę wspominać o takich celach jak Chiny, Japonia czy Meksyk lecz bardziej przyziemnych. Z reguły Para Młoda wyjeżdża na dwa tygodnie, w czasie, których chcą wypocząć, pobawić się i zarazem zwiedzić kraj. Dlatego też jednym z wymagań kraju, który ma być celem miesiąca miodowego są ciekawe zabytki. Takich krajów jest wiele, lecz w tylko niewielkiej części ceny są atrakcyjne.
Jednym z takich ciekawych miejsc jest Tunezja. Wyjazdy do Tunezji są bardzo atrakcyjne pod względem ceny jak również tego co zobaczymy na miejscu. Temperatury w sezonie są wysokie, nie ma szans nie wrócić opalonym, nie ma również szans zobaczenia deszczu. Prócz tego Tunezja to wiele ciekawych zabytków. Należy do nich Kartagina – ruiny historycznego miasta, Sidi Bu Said – biało niebieskie miasteczko czy też El dżem – rzymski amfiteatr. Prócz tego warto zobaczyć stolicę Tunis, a także liczne świątynie Islamu. Drugim popularnym kierunkiem jest Egipt. Kochamy ten kraj w szczególności za upały, wspaniałe zabytki oraz rafy koralowe. Egipt to hotele na wysokim poziomie, miasto Kair, piramidy, Sfinks, Luxor oraz wiele innych niesamowitych miejsc, które powinno się zobaczyć. Jeśli chodzi o Europę to popularnymi kierunkami jest Grecja, Hiszpania oraz Włochy, a jeśli chodzi o wyjazdy typowo fakultatywne Paryż, objazdówki po stolicach czy Bałkanach. Osobiście odradzam „miesiąc miodowy” na wyjazdach fakultatywnych. Tylko się wymęczycie.
Nie każdego stać na wakacje. Wiele osób wybiera pobyt pod namiotem na kempingu czy też nad rzeczką. Inni muszą wrócić do pracy i tylko mogą marzyć o swoim urlopie. Jeszcze ciekawszym trendem jest powrót każdego z Młodych do … własnych domów. Nie rozumiem tylko sensu takiego działania. Miesiąc miodowy czy jego brak? Każdy ma inną sytuację i stosunek do tego typu spraw. Ja wykorzystam każdą możliwość spędzenia wakacji za granicą bo w moim wypadku „miesiąc miodowy” ma taką definicję. Jak wyglądały wasze? Zapraszam do komentarzy!
Samochody 17.12.2011
Podróz poślubna 23.11.2011
Szkola Tanca Barbary Czechowskiej
Szkoły tańca 18.11.2011
Zespoły & orkiestry 14.11.2011
Fotografia 06.11.2011